Fingerboarding - z czym to się je?

Na czym to polega?:

Fingerboarding polega przede wszystkim na odwzorowywaniu tricków deskorolkowych na jej miniaturowej wersji - fingerboardzie. Zamiast nóg, używa się palców (wskazującego i środkowego). Ewolucje te w sposobie wykonania nie różnią się znacząco, prócz drobnych wyjątków jak np: graby (czasami uznaje się na fingerboardzie podstawowe graby np.: indigrab,  nosegrab), czy obroty ciałem ( na fingerboardzie obroty całą ręką większe niż o 360 stopni są raczej niespotykane). Tricki można wykonywać zarówno na tzw.: flacie, czyli na płaskiej powierzchni lub na różnego rodzaju przeszkodach, będących najczęściej miniaturowymi wersjami deskorolkowych „ramp”.



Historia:

Początki fingerboarda to rok 1998. Jego powstanie można opisać w paru zdaniach:

Pewnego dnia w Południowej Kalifornii deszczowa pogoda zmusiła Stevana Ashera do pozostania w domu, nie mógł on pojeździć na swojej ulubionej deskorolce. Wpadł on na pomysł, że może w inny sposób „porobić tricki” i stworzył pierwszego fingerboarda. Później z pomocą przyszedł mu ojciec, który pomógł mu dopracować projekt.



Budowa fingerboarda:

Pierwotnie fingerboardy były najprościej mowiąc: Tradycyjnymi deskorolkami w małej skali. Ich długość i szerokość pierwotnie były proporcjonalne do wymiarów tradycyjnych deskorolek (pierwotnie szerokość blatu wynosiła najczęściej 96mm x 27mm). Jedne z pierwszych fingerboardów były wykonywane przez firmę Tech Deck. Blaty są najistotniejszym elementem fingerboarda, często znajduje się na nich charakterystyczna grafika, która dodaje uroku desce. Na decku (blacie), który na początku był robiony z plastiku znajdował się papier ścierny (griptape). Sprawiał on, że tricki wykonywało się łatwiej, poprzez zwiększoną przyczepność. Kolejnym elementem są trucki, czyli ośki na początku wykonywane z plastiku, na których znajdowały się również plastikowe kółka (pierwotnie bez łożysk). W truckach znajdują się gumki, które sprawiają, że fingerboard płynnie „skręca” podczas jazdy. Trucki przykręcone są do decku śrubkami (montażówkami), po 4 na truck (razem: 8).



Fingerboard kiedyś - dziś (porównanie)

Z czasem okazało się, że idealne podobieństwo fingerboarda do klasycznej deskorolki nie jest do końca odpowiednie. Griptape został zastąpiony powszechnie używaną dziś - pianką (tape’m). Szerokość fingerboardów również uległa ewolucji. Kiedyś było to ok. 27mm, dziś średnio 32-34 mm (również długość różni się w zależności od upodobań). Concave (wyprofilowanie decku) i długości oraz kształt tail’a i nose’a w decku również się zmieniły. Bardzo istotny jest też kąt podgięcia tail’a i nose’a, ponieważ nieodpowiedni może uniemożliwić wykonywanie tricków. Blaty wykonywane z plastiku spotyka się już tylko w budżetowych fingerboardach, dla początkujących. Teraz dominują drewniane, z kilku warstw sklejki (sporadycznie dolna wartswa wykonana jest z metalu). Trucki profesjonalnych fingerboardów są dziś wykonywane z metalu (trucki dopasowane są szerokością do blatów). Nakrętki na trucki, które zabezpieczają koła, mają dziś najczęściej specjalne zabezpieczenia, które uniemożliwiają samoczynne odkręcanie się kół (tzw.: autoblocki). Kółka są wykonywane dużo staranniej oraz posiadają łożyska (najczęściej koła są 1-łożyskowe, ale trafiają się też koła 2-łożyskowe). Ich kształt, kolor oraz „twardość” i materiał wykonania, również zależą od preferencji (ostatnio bardzo popularne stały się koła poliuretanowe). Również grafika na fingerboardach jest nakładana w odmienny sposób. Kiedyś, w plastikowych fingerboardach, był to poprostu nadruk. Dziś, popularne są deski ze „zdzieralną” grafiką, która sprawia, że wyglądają one bardzo realistycznie. Wiele firm produkuje też decki z unikatowymi grafikami, które są nakładane ręcznie. Innymi sposobami zdobienia blatów są np.: wypalanie w drewnie lub tworzenie tzw.: splitów (dolną warstwę decku dzieli się na różnokolorowe elementy). Dodatkowym elementem są „boardlide’y” (inaczej slidery). Przykręca się je na spód deski, aby lepiej ślizgała się na przeszkodach. Na deskorolce mają one większe znaczenie, dlatego na fingerboardach pełnią często jedynie funkcję ozdobną. Wszystkie fingerboardy, podobnie jak deskorolki są ze sobą kompatybilne (czasem trucki mogą np.: nie odpowiadać szerokością do decku, ale wciąż można je połączyć ze sobą). Oznacza to, że wymiary śrubek, dziurek w blatach itp, są w każdym FB takie same (czasem zdażają się wyjątki, że np.: konkretne koła pasują jedynie do konkretnych trucków, ale często można je zmodyfikować).



Przeszkody:

Murki, rail’e, quater’y, kicker’y, pole jam’y, minirampy, krawężniki, schody, hubby - wszystko to czego potrzeba do jazdy na deskorolce, istnieje w świecie fingerboardingu. Pomniejszone wersje istniejących już miejscówek (spotów), czy nowe przeszkody są wszechobecne w świecie fingerboardingu. Podstawą jest jednak: Grind-box (murek), kicker, rail i quater. Istnieją również większe obiekty do jazdy, tzw.: fingerparki.  Dla przeciętnego użytkownika są jednak dosyć drogie (ceny dochodzą do paru tysięcy złotych). Wiążę się to z faktem, że są one najczęściej wykonywane ręcznie. Wiele osób natomiast decyduje się na własnoręczne wykonywanie przeszkód. Kiedyś z plastiku (już dzisiaj raczej nie stosowany), dziś wykonywane są z drewnianej sklejki (kątowniki metalowe), betonu lub granitu (też marmuru).



Czy fingerboard to tylko jak najlepsze tricki?

Krótka odpowiedź: Nie. Na fingerboardzie nie jest istotne jedynie wykonanie „jak najlepszego tricku”. Bardzo ważna jest też: płynność, to czy ląduje się odpowiednio na desce, wysokość, długość najazdu, i wiele innych czynników. Każdy ma swój sposób wykonywania tricku i mimo tego, że wykonuje się ten sam trick każdy ma swój własny „styl”. Niektórzy wolą wykonywać tricki nisko nad ziemią inni wolą łapać je wysoko w powietrzu. Każdy ma też swoje ulubione ewolucje. Fingerboard to także nowi ludzie, element deskorolki, czy adrenalina związana z zawodami, które też się odbywają. Dla wielu osób jest to sposób wyrażania siebie, często też można traktować to hobby, jako sztukę. Ludzie malują na kartkach, płótnach, inni.: na fingerboardach, czy przeszkodach. Wiele ludzi kolekcjonuje również blaty fingerboardowe. NIektóre egzemplaże już dziś są bardzo cenione i porządane. 



Ceny

Ceny fingerboardów zaczynają sie od kilku złotych (plastikowe), a kończą na kilkuset. Za fingerboarda ze „średniej półki” zapłacimy w okolicach 50-100 zł. Jeżeli natomiast chcemy zaopatrzyć się w sprzęt z „wyższej półki” trzeba poświęcić od 150 (na rynku wtórnym) do 400-600 złotych. Do tego dochodzą też koszty ramp, które również wahają się w okolicach 50-500 zł za sztukę i nawet paru tysięcy za cały fingerpark (np.: Blackriver Ramps). Wiele osób decyduje się więc na samoróbki. Niektóre kolekcjonerskie egzemplarze blatów osiągają ceny nawet powyżej 500 $ za sztukę. (WOOB fingerboards).

Jak widać Fingerboarding jest bardzo ciekawą formą spędzania czasu. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym nietypowym hobby zapraszamy na grupę na facebooku:

https://www.facebook.com/groups/396085657195439/

Artykuł napisany przez Mateusz Początek

Zostaw komentarz

Zaloguj się, aby dodać komentarz